Raporty zrównoważonego rozwoju są coraz częściej publikowane przez firmy, aby informować interesariuszy o działaniach w obszarze ESG. Atestacja takich raportów to proces sprawdzenia, czy przedstawione informacje są rzetelne i zgodne z przyjętymi standardami. Może być przeprowadzana dobrowolnie przez firmę lub obowiązkowo, jeśli przepisy to nakazują.
Dobrowolna atestacja pozwala firmom niezależnie weryfikować swoje raporty bez ustawowego obowiązku, co zazwyczaj przybiera formę jednego z dwóch rodzajów opinii biegłego rewidenta lub jednostki weryfikującej.
Najpowszechniejsza jest atestacja ograniczonej pewności (limited assurance), w ramach której audyt obejmuje wybrane obszary raportu, a ekspert skupia się głównie na analizach i wywiadach, by sprawdzić, czy w procesie raportowania nie doszło do rażących błędów. Wnioski z takiego badania formułowane są w sposób stonowany, zazwyczaj jako stwierdzenie, że nie odnotowano istotnych zastrzeżeń.
Z kolei o wiele rzadziej spotykana jest atestacja pełnej pewności (reasonable assurance), która zakłada znacznie bardziej szczegółową weryfikację dokumentów źródłowych oraz mechanizmów kontroli wewnętrznej, co w efekcie zapewnia najwyższy poziom wiarygodności prezentowanych danych.
Choć dla wielu firm obowiązek ten nadejdzie dopiero za jakiś czas, dobrowolne poddanie się weryfikacji przynosi konkretne zyski biznesowe, które wykraczają poza samą zgodność z przepisami. Przede wszystkim zewnętrzna pieczęć audytora ucina spekulacje dotyczące greenwashingu, dając rynkowi jasny sygnał, że deklaracje firmy mają pokrycie w liczbach. Buduje to solidny fundament zaufania w relacjach z inwestorami i bankami, dla których zweryfikowane dane ESG są kluczowe przy ocenie ryzyka i przyznawaniu tańszego finansowania na zielone inwestycje.
Co więcej, audyt przeprowadzony na wczesnym etapie pozwala organizacji wyłapać błędy w procesie zbierania danych, zanim staną się one problemem regulacyjnym. Jest to swego rodzaju trening, który pozwala uszczelnić procedury wewnętrzne „na sucho”. Wreszcie, posiadanie potwierdzonych wskaźników daje realną przewagę konkurencyjną w łańcuchu dostaw. Duże korporacje, które same muszą raportować swój wpływ na środowisko, coraz częściej wymagają od swoich partnerów dowodów na realizację strategii zrównoważonego rozwoju, a atestowany raport jest najlepszym argumentem
w takich negocjacjach.
Wprowadzenie obowiązkowej atestacji raportów zrównoważonego rozwoju w Europie jest powiązane z przepisami dyrektywy CSRD. Zgodnie z nowymi progami, w 2027 roku obowiązek weryfikacji dotyczyć będzie przede wszystkim największych przedsiębiorstw, zatrudniających co najmniej 1000 osób i osiągających obrót powyżej 450 mln euro rocznie. Po wprowadzeniu nowych progów liczba firm podlegających obowiązkowej atestacji spadnie nawet o 80%, obejmując w praktyce tylko kilka tysięcy największych przedsiębiorstw w całej Unii Europejskiej. Zgodnie z wymogami CSRD, obowiązkowa atestacja powinna być przeprowadzana na poziomie ograniczonej pewności (limited assurance), co oznacza, że audytor potwierdza, iż nie zidentyfikowano istotnych nieprawidłowości w danych, ale nie daje pełnej gwarancji ich poprawności.
Firmy podlegające obowiązkowej atestacji muszą zmierzyć się z kilkoma istotnymi wyzwaniami. Po pierwsze, proces wymaga zebrania i udokumentowania dużej ilości danych ESG, często z różnych działów i krajów, co komplikuje spójność i kompletność raportu. Po drugie, konieczne jest wdrożenie lub usprawnienie systemów monitorowania i kontroli jakości danych, aby spełnić wymogi audytorów i standardów unijnych. Po trzecie, audytorzy oczekują transparentności w zakresie metodologii i założeń stosowanych przy raportowaniu, co wymaga od firm wysokiego poziomu koordynacji wewnętrznej i jasnej komunikacji. Wreszcie, obowiązkowa weryfikacja wiąże się z kosztami finansowymi i organizacyjnymi, które firmy muszą uwzględnić w planowaniu budżetu i zasobów.
Drugi rok obowiązkowej weryfikacji raportów ESG przebiega już sprawniej niż pierwszy, kiedy brak jednolitych wytycznych sprawiał, że oceny audytorskie niekiedy wykraczały poza ramy atestacji ograniczonej pewności. Obecnie największym wyzwaniem dla organizacji dalej pozostaje precyzyjne udokumentowanie wszystkich procesów zbierania danych w sposób w pełni audytowalny.
Równolegle obserwujemy wzrost zainteresowania atestacją dobrowolną wśród firm spoza ścisłego obowiązku regulacyjnego. Przedsiębiorstwa te traktują zewnętrzną weryfikację jako narzędzie do doskonalenia wewnętrznych systemów raportowania
i obiektywny test dojrzałości ich strategii ESG pod kątem rosnących wymagań instytucji finansowych oraz kluczowych kontrahentów w łańcuchu dostaw.
